Z czwórki dzieci narodziła się marka merino. Rybniczanka buduje ją po swojemu

W Rybniku zaczęło się od zwykłej, codziennej potrzeby, a skończyło na marce, którą obserwuje już kilka tysięcy osób. Agata, mama czwórki dzieci, nie szukała wielkiego biznesplanu – chciała po prostu ubrań, które wytrzymają rodzinne tempo i nie zawiodą w najmniej przewidywalnym momencie dnia. Z tych poszukiwań wyrósł świat wełny merino, szycia i lokalnej produkcji. Dziś „BasicWool" jest czymś więcej niż sklepem z odzieżą.
- Od dziecięcych potrzeb do własnej marki
- Wełna merino wymaga cierpliwości i dobrych rąk
- Rybnik zostaje w centrum tej historii
Od dziecięcych potrzeb do własnej marki
Najpierw były wełniane pieluchy. Potem przyszło szukanie kolejnych rozwiązań, które łączyłyby wygodę, funkcjonalność i dobry wygląd. Agata z Rybnika opowiada, że to właśnie macierzyństwo podsunęło jej pomysł na produkty, które mają służyć na co dzień, a nie tylko dobrze prezentować się na zdjęciu.
W pewnym momencie przestało chodzić wyłącznie o zakupy dla dzieci. Pojawiła się myśl, by stworzyć coś własnego. Sama przyznaje, że taki krok nie wydawał się oczywisty, zwłaszcza przy czwórce pociech i domowym rozgardiaszu, który rzadko zostawia miejsce na spokojne planowanie.
„Moda przemija, a komfort zostaje z nami na dłużej” – mówi Agata, podkreślając, że właśnie na tym opiera cały pomysł „BasicWool".
Dla niej projektowanie nie jest jedynie pracą. To również oddech od codzienności i sposób na twórcze działanie. Ubrania mają odpowiadać na potrzeby rodzin, które żyją szybko, wychodzą na dwór bez wielkiego planu i chcą mieć rzeczy, które po prostu działają.
Wełna merino wymaga cierpliwości i dobrych rąk
Szycie z merino nie należy do prostych zadań. To materiał, który nie wybacza pośpiechu. Trzeba go poznać, zrozumieć i nauczyć się z nim pracować, bo zachowuje się inaczej niż wiele popularnych tkanin.
„Wełna pracuje, ona żyje i trzeba się tego nauczyć” – tłumaczy Agata.
Na początku nie obyło się bez poprawek, szukania wykonawców i prób, które kosztowały sporo czasu. Przełom przyniosła współpraca z krawcową szyjącą suknie ślubne. To ona przygotowała pierwsze sztuki i pomogła przekuć pomysł w realny produkt.
Dziś marka stawia na naturalne materiały i dbałość o detale. W ofercie pojawia się merino w runie, polar wełniany, wełna gotowana i inne delikatne tkaniny. Wykorzystywana jest też wełna baranizowana, a lanolina w naturalny sposób wspiera miejsca szczególnie narażone na wilgoć, takie jak kieszenie czy wykończenia przy twarzy.
W praktyce oznacza to ubrania, które:
- dopasowują się do temperatury,
- nie chłoną tak łatwo zapachów,
- nie wymagają częstego prania,
- można odświeżyć przez wietrzenie.
Agata zwraca też uwagę na konsekwencję w doborze dodatków. Jeśli materiał ma być naturalny, to i szczegóły powinny takie pozostać. Dlatego nie zgadza się na kompromisy, które rozbijają spójność całego projektu.
Rybnik zostaje w centrum tej historii
Choć „BasicWool" dociera dziś do klientów w całej Polsce, marka mocno trzyma się Rybnika. Produkcja odbywa się lokalnie, z udziałem małych firm i osób, które działają blisko siebie. W tę historię zaangażowany jest także mąż Agaty, a dzieci nie tylko inspirują, lecz także testują gotowe ubrania i pojawiają się na zdjęciach.
To właśnie rodzinne kadry okazały się dla odbiorców najbliższe. Marka próbowała też bardziej profesjonalnych sesji, w tym z modelkami za granicą, ale reakcja była jednoznaczna. Zdecydowana większość osób wybrała obraz rodziny, nie wyretuszowaną scenografię.
Dziś profil marki obserwuje około 10 tysięcy osób, choć firma działa na rynku od około półtora roku. W ofercie pojawiły się już także kurtki dla mężczyzn, które szybko znalazły swoich zwolenników.
W Rybniku działa pracownia i sklep stacjonarny przy ul. Wyzwolenia 11. Godziny otwarcia są stałe:
- w tygodniu – od 8.00 do 16.00,
- w soboty – od 9.00 do 13.00.
Produkty „BasicWool" można znaleźć także w Warszawie , w dwóch concept store’ach. Marka ma również zniżkę dla posiadaczy Karty Dużej Rodziny – wynosi 7 procent.
Ta historia nie zaczęła się od wielkiej kampanii, lecz od domu, dzieci i potrzeby wygody. I właśnie dlatego brzmi przekonująco. Z marzenia, które miało podobno być tylko chwilowym szaleństwem, powstała marka z własnym charakterem – ciepła, konsekwentna i mocno osadzona w Rybniku.
na podstawie: Urząd Miasta w Rybniku.
Ostatnie Artykuły

Z czwórki dzieci narodziła się marka merino. Rybniczanka buduje ją po swojemu

Szałowe półkolonie w Rybniku - jedna zmiana ucieszy rodziców

Prezydent Rybnika doceniony za seniorów. Regionalne wyróżnienie dla Kuczery

Rybnickie mamy z pasją. Książki stały się ich zawodową drogą

Autobusy pojadą inaczej. Kłokocin zyskuje lepsze poranne połączenia

Gdy przestajemy grać - w cyklu Swoją drogą o bliskości i prawdzie

VR i prawdziwe oferty pracy w Ignacym przyciągnęły tłumy

W Suminie świętowano wcześniej. Mamy dostały wzruszające życzenia

Nowy samochód dla OSP Bogunice. Uroczyste przekazanie i poświęcenie

Stypendium na pierwszy rok studiów. Rusza nabór dla maturzystów

Parafia św. Wawrzyńca w Rybniku - kontakt, msze, sakramenty

Parafia św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Rybniku-Chwałowicach - adres, kontakt, historia

Parafia św. Józefa Robotnika w Rybniku - msze, kancelaria, sakramenty

Parafia Wniebowzięcia NMP w Rybnickiej Kuźni - kontakt, historia, gazetka parafialna
Przydatne dane teleadresowe
- Powiatowy Zespół do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności w Rybniku - kontakt, godziny, wnioski
- Komenda Miejska Policji w Rybniku - kontakt, komisariaty, dzielnicowi
- Placówka Terenowa KRUS w Rybniku - kontakt, godziny, obsługiwane gminy
- Parafia Matki Bożej Częstochowskiej w Rybniku - kontakt, historia, sakramenty
- MOSiR Rybnik - kontakt, obiekty, pływalnie i cennik
- Powiatowe Ognisko Pracy Pozaszkolnej w Czerwionce-Leszczynach - kontakt, zapisy i oferta zajęć
