„Znalezione - nie kradzione” może oznaczać kłopoty. Jest granica

„Znalezione - nie kradzione” może oznaczać kłopoty. Jest granica

FOT. KMP w Rybniku

Telefon, portfel, rower czy plecak pozostawiony na ławce nie staje się własnością osoby, która go znalazła. Policja przypomina, że zatrzymanie cudzej rzeczy może skończyć się odpowiedzialnością za wykroczenie albo przestępstwo.

Znaleziony przedmiot należy przekazać do Biura Rzeczy Znalezionych, urzędu albo policji. Dotyczy to między innymi telefonów, portfeli, rowerów i plecaków. Samo znalezienie rzeczy nie daje prawa do jej zatrzymania.

Inaczej może być tylko wtedy, gdy miejsce i okoliczności wskazują, że właściciel świadomie zrezygnował z własności. Przykładem może być przedmiot pozostawiony w śmietniku. W pozostałych sytuacjach osoba, która zabiera znalezioną rzecz i jej nie oddaje, może odpowiadać za czyn zabroniony.

Granica między wykroczeniem a przestępstwem zależy od wartości przedmiotu. Jeżeli wartość przywłaszczonej rzeczy nie przekracza jednej czwartej minimalnego wynagrodzenia, sprawa może zostać zakwalifikowana jako wykroczenie. Powyżej tej granicy w grę może wchodzić przestępstwo.

O winie i karze w obu przypadkach decyduje sąd. Sam fakt znalezienia telefonu, portfela czy innego wartościowego przedmiotu nie usprawiedliwia jego zatrzymania. Jiova

na podstawie: KMP w Rybniku.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (KMP w Rybniku). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji