Bełk wrócił do Niezapominajki. Po latach znów zabrzmiały lokalne wspomnienia

Bełk wrócił do Niezapominajki. Po latach znów zabrzmiały lokalne wspomnienia

FOT. Urząd Gminy i Miasta Czerwionka-Leszczyny

W bełkowskim Klubie Kultury pojawili się tego dnia bliscy, sąsiedzi i osoby, które przyszły przede wszystkim posłuchać o ludziach, których nazwiska nie powinny zniknąć z pamięci. Po 14 latach przerwy wróciło święto, które łączy majowy symbol niezapominajki z bardzo konkretną, miejscową historią. W centrum nie stanęła sama uroczystość, lecz opowieść o nauczycielach, społecznikach i codziennej życzliwości, z której wyrasta pamięć o Bełku.

  • Po czternastu latach przerwy święto wróciło do bełkowskiego kalendarza
  • Trzy nazwiska, które wciąż porządkują pamięć o miejscowości
  • Wspomnienia, występy uczniów i słowa o strażnikach pamięci

Po czternastu latach przerwy święto wróciło do bełkowskiego kalendarza

Sołectwo Bełk, z inicjatywy sołtys Jolanty Szejki i Rady Sołeckiej, przywróciło Bełkowskie Święto Niezapominajki po długiej przerwie. Wydarzenie nawiązało do Dnia Polskiej Niezapominajki, obchodzonego 15 maja, ale jego sens wykraczał daleko poza samą datę i symbol kwiatka kojarzonego z pamięcią. Tu chodziło o coś bardziej namacalnego – o przypomnienie ludzi, którzy współtworzyli miejscowość, szkołę i sąsiedzkie relacje.

Dla Bełku był to powrót do tradycji, która nie potrzebuje wielkiej scenografii, by wybrzmieć mocno. Wystarczyły spotkanie w klubie kultury, obecność rodzin i rozmowy, które nie goniły za formalnością, tylko za wspomnieniem. O pierwszej edycji wydarzenia przypomniała też Aurelia Kowol, inicjatorka tamtego pomysłu.

„Człowiek żyje tak długo, jak długo żyje pamięć o nim” – powiedziała Jolanta Szejka, podkreślając, że sens tego święta polega na dzieleniu się wspomnieniami.

Trzy nazwiska, które wciąż porządkują pamięć o miejscowości

Tegoroczne święto poświęcono trojgu zasłużonych mieszkańców Bełku. Każde z tych nazwisk otwiera inną historię, ale wszystkie prowadzą do tego samego miejsca – do pracy dla innych, do szkoły i do społecznego zaangażowania, które zostawia ślad na lata.

Elżbieta Rduch była nauczycielką i wychowawczynią. Była też żoną oficera Franciszka Rducha, zamordowanego w Katyniu, patrona Szkoły Podstawowej w Bełku. W pamięci mieszkańców zapisała się jako osoba ciepła, uważna i oddana młodemu pokoleniu.

Henryk Kubasa pracował jako nauczyciel i społecznik. W Bełku stworzył młodzieżową drużynę harcerską, a w wychowaniu stawiał na odpowiedzialność, odwagę i służbę drugiemu człowiekowi. To właśnie takie biografie najłatwiej znikają z codziennego obiegu, jeśli nikt ich nie przypomina.

Jan Pyszny był zaangażowanym działaczem społecznym i aktywnym uczestnikiem życia miejscowości. Zapisuje się w pamięci jako człowiek otwarty, życzliwy i gotowy do inicjatyw, które służyły mieszkańcom.

Wspomnienia, występy uczniów i słowa o strażnikach pamięci

W wydarzeniu uczestniczyli bliscy wspominanych osób, a także przedstawiciele gminy i miejscowych instytucji. W klubie kultury pojawili się między innymi burmistrz Gminy i Miasta Wiesław Janiszewski, proboszcz parafii w Bełku ks. Michał Orlik, dyrektor MOK-u Mariola Czajkowska, dyrektor Szkoły Podstawowej w Bełku Rafał Szczepanek, była dyrektor szkoły Krystyna Janiszewska oraz członkowie Rady Sołeckiej i Koła Gospodyń Wiejskich. Na sali obecny był także radny Powiatu Rybnickiego Eugeniusz Adamiec.

Sporo emocji przyniosły występy uczniów miejscowej szkoły. To one nadały spotkaniu lżejszy rytm, a jednocześnie domknęły jego najważniejszy przekaz – pamięć nie jest muzealnym eksponatem, tylko żywą opowieścią przekazywaną dalej, od starszych do młodszych.

„Cieszę się, że takie oddolne inicjatywy powstają. Dziękuję pomysłodawcom, bo jesteście dziś ważnymi strażnikami pamięci” – mówił burmistrz Wiesław Janiszewski, zaznaczając, że Bełkowskie Święto Niezapominajki ma też wyraźny walor integracyjny.

Tego dnia w Bełku wybrzmiało więc coś więcej niż wspomnienie o dawnych czasach. Wspólne spotkanie pokazało, że pamięć o miejscowych nauczycielach, społecznikach i sąsiadach nadal ma swoją siłę. I że czasem to właśnie małe, oddolne inicjatywy najlepiej układają historię miejscowości w jedną, rozpoznawalną całość.

na podstawie: Urząd Gminy i Miasta Czerwionka-Leszczyny.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Gminy i Miasta Czerwionka-Leszczyny). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.