Koniec epoki kopciuchów - województwo śląskie przechodzi do fazy egzekwowania prawa

W Rybniku i w całym regionie kończy się tolerancja dla starych kotłów. Mieszkańcy, samorządy i organizacje mówią jednym głosem: przeszłość grzewcza zostaje za nami. Na ulicach czuć ulgę, ale władze zapowiadają, że teraz najważniejsze będzie wdrożenie i kontrola.
- Prawo zmienia obraz ogrzewania - od 1 stycznia 2026 obowiązuje zakaz
- Rybnik przeszedł od edukacji do wymiernych skutków
- Dane pokazują, gdzie trzeba działać bardziej stanowczo
Prawo zmienia obraz ogrzewania - od 1 stycznia 2026 obowiązuje zakaz
Od 1 stycznia 2026 roku użytkowanie pozaklasowych źródeł ciepła na terenie województwa śląskiego jest niezgodne z prawem. To końcowy etap uchwały antysmogowej przyjętej niemal dziewięć lat temu, która miała wyeliminować najbardziej emisyjne kotły. Jak podkreślają organizacje i samorządy, decydujące okazały się zarówno dotacje, jak i edukacja mieszkańców, ale teraz kluczowa ma być konsekwentna egzekucja przepisów.
“Dzięki konsekwentnym działaniom mieszkańców i samorządów… skuteczna walka o czyste powietrze jest możliwa”
— Emil Nagalewski, koordynator Polskiego Alarmu Smogowego w woj. śląskim
Rybnik przeszedł od edukacji do wymiernych skutków
Rybnik jest przywoływany jako przykład miasta, które poradziło sobie z problemem smogu. Jak mówi Piotr Kuczera, prezydent Rybnika, miasto przeszło przez etapy informacji i dopłat, a teraz stawia na kontrolę i sankcje:
“Był czas edukacji i czas dotacji. Teraz jest czas egzekwowania prawa.”
W praktyce oznacza to większą liczbę kontroli, decyzji nakazowych i mandatów tam, gdzie mieszkańcy nadal palą zabronionymi urządzeniami. Rybnicki Alarm Smogowy podkreśla, że brak reakcji ze strony samorządów to de facto wspieranie trucia powietrza.
“Mieszkańcy naszego regionu mają prawo do czystego powietrza. Od teraz każdy rozpalony kopciuch to nie tylko zagrożenie dla zdrowia, ale także wykroczenie”
— Zdzisław Kuczma, Rybnicki Alarm Smogowy
Dane pokazują, gdzie trzeba działać bardziej stanowczo
Mimo widocznej poprawy, statystyki jasno wskazują, że problem nie zniknął. Z Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków wynika, że około 14% budynków jednorodzinnych, czyli 84 790 obiektów, może być nadal ogrzewanych przestarzałymi kotłami. Raport Polskiego Alarmu Smogowego alarmuje też o niskiej skuteczności kar: w gminach bez straży gminnej aż 87% wykroczeń pozostaje bez konsekwencji, a nawet tam, gdzie straż działa, 61% spraw nie kończy się sankcją. To pokazuje, że bez systemowego nadzoru uchwała nie osiągnie pełnego efektu.
Zdrowotny aspekt zmian przypomina medycyna:
“Wystarczy, że przez pięć minut oddychamy zanieczyszczonym powietrzem, a pyły już przenikają cały nasz organizm”
— dr Katarzyna Musioł, ordynator pediatrii w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 3 w Rybniku
W kolejnych krokach samorządy muszą zatem łączyć kontrole z programami wsparcia tam, gdzie problem wynika z ubóstwa energetycznego, a tam, gdzie mamy lekceważenie prawa - stosować rygor sankcji.
Mieszkańcy powinni wiedzieć, że zmiana dotyczy wszystkich i że istnieje kilka praktycznych dróg działania: sprawdzić wpis w Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków, korzystać z dostępnych dotacji na wymianę źródeł ciepła oraz zgłaszać podejrzenia o paleniu zabronionymi kotłami do urzędu gminy lub straży miejskiej. Tam, gdzie finansowanie jest barierą, warto obserwować wzorce wsparcia stosowane w innych gminach województwa i w Małopolsce - przykładem mogą być programy Skawiny czy Zabierzowa, które łączą dopłaty z aktywną pomocą wdrożeniową.
Materiały i dane: Polski Alarm Smogowy, Rybnicki Alarm Smogowy, Centralna Ewidencja Emisyjności Budynków, Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 3 w Rybniku.
na podstawie: Urząd Miasta w Rybniku.
Autor: krystian

