Biblioteka Rybnik: Spotkanie z Normanem Daviesem
Wiele mądrych słów można było usłyszeć od prof. Normana Daviesa we wtorkowy wieczór 15 października w Sali wykładowej rybnickiej biblioteki.
Pełna sala z niecierpliwością wyczekuje profesora, prezentacja jego osoby wyświetlana na scenie jedynie pobudza apetyt, aby móc go wreszcie spotkać i posłuchać. Norman Davies jest witany owacją na stojąco. Rozmowę rozpoczyna jego wieloletni współpracownik, Krystian Nehrebecki.
Pierwsza godzina spotkania to rozmowa obu panów o książkach, które profesor napisał, o jego życiu, nauczycielach, pracy wykładowcy, rodzicach (tata o oryginalnym poczuciu humoru, troskliwa mama od początku walcząca o jego zdrowie jako wcześniaka), pięknej żonie, niesamowicie szczęśliwym dzieciństwie (seria niejednokrotnie trudnych zdarzeń, które dobrze się kończyły). Dialog ten przepełniały anegdoty z przeszłości, cytaty książek Daviesa, prezentacje, zdjęcia, fragmenty ulubionych utworów profesora (w tym Bacha, przy którym lubi pisać).
biblioteka.rybnik.pl/
biblioteka.rybnik.pl/?p=12919&c=0
Autor: krystian
Ostatnie Artykuły

Wiosenny koncert w Lyskach znów połączy muzykę i pamięć o Czesławie Prudlu

NGO Hero szuka ludzi, bez których wiele organizacji nie ruszyłoby z miejsca

Ósmoklasiści tłumnie ruszyli na targi, a szkolny wybieg dla psów dostał wsparcie

Ferie zamieniły rybnickie szkoły w place remontowe, a dzieci wróciły do odświeżonych sal

Rybnik szykuje sportowy weekend od koszykówki po żużel

Rybnickie autobusy w święta pojadą według zmienionego rytmu

Volvo Car Poland z rekordem rejestracji w 2025 r. Nowości w ofercie na 2026 r. z myślą o dalszej elektryfikacji

Audiobooki dla dzieci i młodzieży wróciły do Rybnika z dużym zapasem

W Zameczku młodzi pokazali, że trzeźwy umysł to coś więcej niż hasło

Po Wielkanocy u Antoniczka autobusy rozwiozą pasażerów po wszystkich dzielnicach

Dogtrekking wraca do Ochojca - wybierz spacer albo walkę z czasem

Nowy Orlik w Dębieńsku ma połączyć boisko, bieżnię i parking

Na Frontowej rośnie szansa na nowe mieszkania, grunt nie zaskoczył

