Ruda łapie nowy wiatr - do kajaków dołączają deski SUP

Ruda łapie nowy wiatr - do kajaków dołączają deski SUP

FOT. Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Rybniku

Na rybnickiej Rudzie szykuje się mała zmiana, która może mocno zamieszać w letnich planach mieszkańców. MOSiR dorzuca do dobrze znanego kajakowego szlaku deski SUP, a to oznacza wodę oglądaną z zupełnie innej perspektywy 🌿🌊

  • Na Rudzie pojawi się perspektywa z deski, a nie z kajaka
  • „SUP-rajsy” mają dorzucić na rzekę nocne światła i jogę
  • Ruda coraz mocniej staje się miejscem, do którego chce się wracać

Na Rudzie pojawi się perspektywa z deski, a nie z kajaka

Rybnik od lat ma w Rudzie jeden z tych adresów, które same podpowiadają pomysł na wolne popołudnie. Spokojny nurt, zieleń po obu stronach i ten rodzaj ciszy, który w mieście zawsze smakuje trochę lepiej, bo trzeba go sobie wyszarpać. Teraz do tego obrazka dochodzi SUP, czyli pływanie na stojąco z wiosłem - proste do spróbowania, a przy okazji zupełnie inne niż klasyczny kajak.

To właśnie ta zmiana perspektywy ma być największym haczykiem. Z deski widać więcej - zarówno dno rzeki, jak i samą przyrodę wokół. Do tego dochodzi ruch, który angażuje całe ciało, szczególnie mięśnie odpowiedzialne za równowagę. A kiedy ktoś nie goni za tempem, SUP potrafi zamienić się w spokojny, bardzo miejski rodzaj odpoczynku 😌

„SUP-rajsy” mają dorzucić na rzekę nocne światła i jogę

MOSiR nie chce poprzestać na samym wypożyczaniu desek. W planach są też cykliczne akcje pod hasłem „SUP-rajsy”, które mają podkręcić klimat całej nowej wodnej zabawy. Sama nazwa już sugeruje, że chodzi nie tylko o sport, ale też o odrobinę zaskoczenia i luzu.

Wśród pomysłów pojawiają się:

  • nocne spływy z podświetleniem LED,
  • joga na deskach prowadzona na spokojniejszych odcinkach rzeki,
  • rodzinne pikniki nad brzegiem połączone z darmowymi warsztatami bezpiecznego pływania na SUP-ie.

To zestaw, który może przyciągnąć nie tylko tych, którzy lubią aktywność, ale też osoby szukające po prostu ciekawego miejskiego popołudnia. Ruda dostaje dzięki temu bardziej rozrywkowy, ale nadal naturalny charakter - bez wielkiej scenografii, za to z pomysłem.

Ruda coraz mocniej staje się miejscem, do którego chce się wracać

Nowe deski i nowe przystanie to kolejny krok w stronę lepszego wykorzystania rzeki, która już dawno przestała być tylko wodną trasą dla zaprawionych kajakarzy. Zyskuje przestrzeń dla tych, którzy chcą po prostu spróbować czegoś nowego, posiedzieć dłużej nad wodą albo wyskoczyć na krótki ruch po pracy.

Jeśli plan się powiedzie, Ruda może tego lata stać się jednym z najbardziej zaskakujących punktów rekreacyjnych w Rybniku. I właśnie w tym jest jej siła - nie udaje kurortu, tylko daje mieszkańcom coś własnego, bliskiego i na wyciągnięcie ręki.

na podstawie: MOSiR Rybnik.