Telefon 986 i pierwszy maluch - tak rodziła się straż Rybnika

Telefon 986 i pierwszy maluch - tak rodziła się straż Rybnika

FOT. SM Rybnik

Straż Miejska w Rybniku zaczynała od jednego posterunku przy ul. Hallera, kilku ludzi i pierwszego patrolowego malucha, który wyjechał na miasto 28 maja 1991 roku. Dziś ta sama formacja odbiera tysiące zgłoszeń rocznie pod bezpłatnym numerem 986 i wciąż zajmuje się sprawami, których mieszkańcy sami nie domkną.

Straż Miejską w Rybniku powołano 1 kwietnia 1991 roku z inicjatywy ówczesnego prezydenta miasta Józefa Makosza. Od początku chodziło o szybkie uporządkowanie miasta i poprawę jego estetyki, ale start nie był prosty. Na początku strażnicy mieli wyznaczony kierunek działania, ustawy i katalog wykroczeń, lecz organizacyjnie wszystko dopiero nabierało kształtu.

Emblematy, herby i dystynkcje sprowadzono z Zabrza . Pierwszy posterunek ruszył przy ul. Hallera, a 22 kwietnia 1991 roku obowiązki objął pierwszy komendant Ryszard Sadowski. Już 1 maja na patrole wyszli pierwsi funkcjonariusze. Jak zapisano w kronice z tamtego okresu, pierwszą interwencją było podjęcie czynności wobec pijanego majstra betoniarni. Niespełna miesiąc później, 28 maja 1991 roku, do służby trafił pierwszy maluch, który pełnił rolę wozu patrolowego.

Zadania szybko zaczęły się rozrastać. Strażnicy zabezpieczali trasy pielgrzymek i wyścigów kolarskich, a 20 listopada 1991 roku przeprowadzili akcję na targowisku miejskim. W jej trakcie ujęto gracza w trzy kubki, który miał naciągnąć mieszkańca Rybnika na 800 tys. zł. To był sygnał, że miejska formacja nie ogranicza się już do porządkowania ulic. W praktyce wchodziła tam, gdzie pojawiał się chaos, zagrożenie i zwykłe ludzkie nieszczęście.

Po osiemnastu miesiącach strażników wyposażono w pałki służbowe, a w czerwcu 1994 roku przenieśli się do nowej komendy przy ul. Hallera. Dwa pokoje zamieniono w dwukondygnacyjny budynek przygotowany dla funkcjonariuszy. We wrześniu 1997 roku do zespołu dołączyło 9 kobiet wybranych spośród około 60 kandydatek. Rok 2000 przyniósł uruchomienie bezpłatnego numeru alarmowego 986, pod którym mieszkańcy mogą zgłaszać interwencje. W 2010 roku otwarto nową siedzibę przy ul. Reymonta 54, a od 2012 roku komendą kieruje Arkadiusz Kaczmarczyk.

Dziś Straż Miejska w Rybniku podkreśla, że co roku przyjmuje tysiące zgłoszeń. To właśnie dane statystyczne najlepiej pokazują, jak szeroko rozciąga się jej praca. Strażnicy reagują, gdy z wózka wypadnie osoba z niepełnosprawnością, gdy na ganku stoi schorowany starszy mężczyzna w samej piżamie, gdy trzeba sprawdzić bezpieczeństwo placów zabaw przed latem, pomóc w segregacji odpadów albo wytłumaczyć, skąd bierze się smog. Wskazują wolne miejsca przy cmentarzu w dzień Wszystkich Świętych, zabezpieczają imprezy masowe, reagują na bezpańskie psy i odbierają zwierzęta, którym dzieje się krzywda. Zdarza się też, że ściągają z drzewa legwana albo łapią kozę chodzącą po osiedlu.

Ta historia brzmi jak kronika małego miasta, ale w rzeczywistości pokazuje coś znacznie większego - straż miejska w Rybniku od 35 lat jest na pierwszej linii tam, gdzie zwykły porządek zamienia się w realny problem. I właśnie dlatego ten jubileusz nie wygląda jak zwykła rocznica, tylko jak przypomnienie, że bez szybkiej reakcji, cierpliwości i codziennej pracy takie miasto po prostu szybciej by się rozsypało.

na podstawie: Straż Miejska Rybnik.