Prawie 95 tysięcy przejazdów. W rybnickich szkołach rower wszedł do codzienności

Prawie 95 tysięcy przejazdów. W rybnickich szkołach rower wszedł do codzienności

W rybnickich szkołach i przedszkolach maj należał do dzieci, które zamiast podjeżdżać samochodem, wybierały rower albo hulajnogę. Z pozoru to prosta akcja, ale liczby pokazują coś więcej niż jednorazowy zryw – z tego robi się nawyk, a z nawyku nowy sposób myślenia o drodze do placówki. W Rybniku licznik urósł do niemal 95 tysięcy aktywnych przejazdów, a najlepsze klasy i placówki zebrały za to konkretne uznanie.

  • W maju codzienny dojazd zamienił się w miejską próbę wytrzymałości
  • Nagrody trafiły do szkoły, która przez całą akcję trzymała najwyższe tempo
  • Ruch pod szkołami mniejszy, a samodzielność dzieci większa

W maju codzienny dojazd zamienił się w miejską próbę wytrzymałości

Akcja „Ciśnij na Kole” trwała od 4 do 29 maja i objęła 38 rybnickich placówek. Do wspólnego liczenia aktywnych dojazdów włączyło się 422 klasy, a każdego dnia do szkoły lub przedszkola ruszało w ruchu 4005 uczniów i 54 nauczycieli.

Najmocniej wybrzmiewa jednak suma przejazdów. Uczestnicy zanotowali 94 700 aktywnych dojazdów rowerem lub hulajnogą. Dla 886 osób oznaczało to pełną frekwencję przez cały czas trwania kampanii – bez jednego dnia przerwy.

  • 38 placówek
  • 422 klasy
  • 4005 uczniów
  • 54 nauczycieli
  • 94 700 przejazdów
  • 886 osób ze stuprocentową frekwencją

Tomasz Raudner, Oficer Rowerowy Miasta Rybnika, podkreślał, że to nie tylko szkolna rywalizacja.

„Rower staje się dla wielu uczniów naturalnym sposobem dojazdu do szkoły” – mówił, zwracając uwagę, że ważniejsze od samego wyniku są przyzwyczajenia budowane dzień po dniu.

Nagrody trafiły do szkoły, która przez całą akcję trzymała najwyższe tempo

Finał kampanii odbył się 16 czerwca w Szkole Podstawowej nr 37 w Rybniku, czyli placówce, która zwyciężyła w tegorocznej edycji. Podczas uroczystości wręczono nagrody uczniom i przedstawicielom szkół, które osiągnęły najlepsze wyniki oraz najbardziej konsekwentnie promowały aktywne dojazdy.

Spotkanie miało wyraźnie wdzięczny charakter. Było miejsce na gratulacje, ale też na docenienie zwykłej codzienności, tej mniej spektakularnej, za to najtrwalszej – porannego ruszania w drogę bez samochodowej kolejki pod bramą. Dla szkół to sygnał, że rower i hulajnoga nie są już jedynie dodatkiem do miejskiej mobilności, lecz realnym wyborem części uczniów.

Ruch pod szkołami mniejszy, a samodzielność dzieci większa

Organizatorzy zwracają uwagę, że kampania ma sens szerszy niż sama sportowa zabawa z naklejkami. Chodzi o zdrowie, koncentrację i przyzwyczajenie dzieci do aktywności, która nie kończy się wraz z ostatnim dniem zajęć. Ruch z własnej siły oznacza też mniej samochodów pod placówkami, a to od razu przekłada się na spokojniejsze otoczenie szkół i przedszkoli.

Wspólna rywalizacja działa tu jak dobry pretekst do czegoś większego. Uczy systematyczności, daje dzieciom trochę samodzielności, a rodzinom pokazuje, że codzienny dojazd można zorganizować inaczej niż w pośpiechu i korku. Tegoroczne wyniki sugerują, że w Rybniku ta zmiana nie jest już ciekawostką, lecz coraz częstszym wyborem.

na podstawie: UM Rybnik.