Rybnickie mamy z pasją. Książki stały się ich zawodową drogą

FOT. UM Rybnik
Zaczęło się od zajęć plastycznych, a skończyło na projektach, które łączą literaturę, sztukę i rodzinne życie. Dwie rybniczanki – Magda Biedrończyk i Aga Blazy – od lat pokazują, że pasja nie musi być dodatkiem do codzienności, ale może stać się jej osią. W ich historii są książki, fotografia, własne marki i praca z dziećmi, która wymaga cierpliwości większej niż niejeden zawodowy plan.
- Od kółka plastycznego do wspólnego pomysłu
- Warsztaty rodzą się z książek, ale też z uważności
- Lennea i fotografia domykają ten sam rytm pracy
Od kółka plastycznego do wspólnego pomysłu
Magda Biedrończyk i Aga Blazy poznały się jeszcze na zajęciach plastycznych prowadzonych przez Aldonę Kaczmarczyk-Kołucką. Z początku była to zwykła znajomość, taka jakich wiele. Z czasem okazało się jednak, że łączy je podobna wrażliwość, zainteresowanie kulturą i potrzeba twórczego działania.
Później każda z nich poszła własną zawodową ścieżką, obie pracowały w edukacji artystycznej. Kiedy zostały mamami, wróciło pytanie, co chcą robić dalej i jak połączyć codzienne obowiązki z czymś naprawdę własnym. Wtedy zaczęło się „Tu Czytamy” – inicjatywa budowana z doświadczenia, ale też z bardzo prostego sprawdzania pomysłów na własnych dzieciach.
„Czułyśmy, że książki to jest coś, co nas interesuje i zaczęłyśmy testować nasze pomysły na własnych dzieciach” – wspominają.
Dziś ta historia nie wygląda już na próbę. To dobrze rozpoznawalna działalność, która od ponad dekady rozwija się w Rybniku i poza nim.
Warsztaty rodzą się z książek, ale też z uważności
„Tu Czytamy” nie ogranicza się do głośnego czytania. To szerszy projekt, w którym literatura spotyka się ze sztuką i filmem. Zajęcia trafiają do bibliotek, domów kultury, muzeów, teatrów i placówek edukacyjnych. Najczęściej odbywają się na Śląsku, ale z czasem zaczęły wychodzić także do innych regionów kraju.
W ich pracy ważny jest wybór materiału. Obie twórczynie zwracają uwagę nie tylko na treść, ale też na stronę wizualną książki. To naturalne, bo same wyrosły z artystycznego środowiska i dobrze wiedzą, że dla dziecka obraz bywa pierwszym wejściem do opowieści.
Przygotowanie jednych zajęć zajmuje im nawet kilka godzin. Najwięcej czasu pochłania koncepcja – dopasowanie książki, tematu i formy do grupy, która przyjdzie na spotkanie. Dzieci bywają jednak nieprzewidywalne, dlatego w ich pracy równie ważna jak plan jest elastyczność.
„Starannie wybieramy książki, które czytamy dzieciom, podobnie jak tematy zajęć ze sztuki czy kina. Chcemy, żeby to były wartościowe treści i inspirujące spotkania” – podkreślają.
Zajęcia prowadzą z bardzo różnymi grupami – od niemowląt po młodzież. To wymaga wyczucia, zmiany rytmu i gotowości na to, że scenariusz może się nagle rozjechać. I właśnie wtedy zaczyna działać doświadczenie.
„Kiedy podczas zajęć coś nas zaskakuje – a to zdarza się bardzo często – potrafimy zmienić kierunek działania. Dzieci mają niesamowitą ciekawość, warto ją zauważyć i wpleść w zajęcia” – mówią.
Lennea i fotografia domykają ten sam rytm pracy
Równolegle z „Tu Czytamy” każda z nich rozwija własną działalność. Magda Biedrończyk stworzyła markę „Lennea”, która wyrasta z miłości do książek Astrid Lindgren. Jej pierwszym literackim wspomnieniem były „Dzieci z Bullerbyn” i to właśnie ten świat prostoty, natury oraz spokojnego rytmu życia stał się inspiracją do kolejnych działań.
Impuls był bardzo konkretny. Magda szukała dla córki lnianego fartuszka w stylu, który kojarzył jej się z opowieściami Lindgren. Gdy nie znalazła odpowiedniego produktu, postanowiła zrobić go sama. Tak narodziła się marka, której nazwa odwołuje się do książki „Rok z Linneą” wydawnictwa Zakamarki.
Produkty powstają lokalnie w Rybniku, z polskich certyfikowanych materiałów. To ubrania i dodatki szyte w 100 procentach z lnu, z prostym, skandynawskim sznytem. Dziś „Lennea” wykracza już poza dziecięce fartuchy – w ofercie są także rzeczy dla dorosłych, a zamówienia trafiają nie tylko z Polski, lecz także z Niemiec, Norwegii, Szwajcarii i Stanów Zjednoczonych.
Aga Blazy z kolei rozwija się jako fotografka w firmie „Karol i Aga”. Odpowiada też za wizualną stronę projektów „Tu Czytamy” i „Lennea”, dzięki czemu całość ma spójny, dopracowany charakter.
„Uwielbiam robić zdjęcia i tworzyć materiały w social mediach. To jest naprawdę wielka frajda, że mogę się też realizować jako fotograf na zajęciach” – mówi.
To połączenie kompetencji nie wygląda na przypadek. W ich przypadku praca, rodzina i twórczość układają się w jeden, choć wymagający, codzienny plan. Wychowują po troje dzieci, więc kalendarz bywa pełen zajęć, spotkań i obowiązków, które trzeba zszyć razem bez zgubienia żadnego z końców.
Z Rybnika ich działania wyszły dalej. „Tu Czytamy” zaczynało w bibliotece miejskiej, a dziś współpracuje z instytucjami kultury, pojawia się na festiwalach i wydarzeniach literackich, a także szkoli bibliotekarzy i edukatorów. To historia o pracy, która zaczęła się od pasji, ale bardzo szybko urosła do czegoś znacznie większego niż tylko rodzinny projekt.
na podstawie: UM Rybnik.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Rybnik). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

W Dębieńsku woda tylko po przegotowaniu. Sanepid wskazał konkretne ulice

Sanepid odwołał ograniczenia. Woda przy ulicy św. Maksymiliana w Rybniku jest już bezpieczna

W Rybniku lipiec upłynie pod znakiem zero waste i wymiany ubrań

Rybnik sprawdza rzeki i zbiorniki. Na stole bezpieczeństwo przeciwpowodziowe

Rybnik znów pojedzie po schodach i rampach - rusza DROP TO THE CITY 3

Na Frontowej rusza nowa inwestycja TBS. Będą cztery budynki i 92 mieszkania

Dwadzieścia lat wspólnych spotkań. Seniorzy z Raszczyc świętowali w Szymocicach

Niebieska zjeżdżalnia na Rudzie znika na dwa dni - ważny detal dla plażowiczów

Wakacje bezpieczniejsze dla dzieci. Komisja daje konkretne materiały

Seniorzy ze Świerklan Dolnych spędzili dzień w Dworze w Łukowie Śląskim

Burmistrz mówił o szacunku. W Czerwionce-Leszczynach świętowano jubileusze

Srebrne Miasto znów w europejskim finale. Rybnik ma już dwunaste wyróżnienie

„Mleko w tubce” cofnie Rybnik do lat 90. i pokaże dzieciństwo bez lukru

Kino pod chmurką w Chwałowicach - leżaki, koc i przygoda dla całej rodziny
Przydatne dane teleadresowe
- Państwowa Inspekcja Pracy w Rybniku - kontakt, skargi i porady prawne
- Dom Kultury Rybnik-Chwałowice - kontakt, bilety, zajęcia i dojazd
- TBS Rybnik - kontakt, nabór mieszkań, lokale usługowe
- Kopalnia Węgla Kamiennego ROW w Rybniku - siedziba, zakłady, kontakt
- Powiatowy Zespół do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności w Rybniku - kontakt, godziny, wnioski
- Parafia Chrystusa Króla w Rybniku Golejowie - historia, nauki przedmałżeńskie, poradnia małżeńska
