Zbigniew Rokita w Łukowie Śląskim. Śląsk i reportaż w centrum rozmowy

Zbigniew Rokita w Łukowie Śląskim. Śląsk i reportaż w centrum rozmowy

FOT. Powiat Rybnicki

W Dwórze w Łukowie Śląskim nie było zwykłego literackiego spotkania. Tego wieczoru głos zabrał autor, który od lat potrafi z historii Śląska wydobyć napięcie, pamięć i emocje. Zbigniew Rokita przyciągnął słuchaczy opowieściami o regionie, który w jego książkach nie jest tłem, lecz żywą materią. Rozmowa szybko wyszła poza samą literaturę i dotknęła tożsamości, codzienności oraz tego, co w lokalnej pamięci najtrudniej nazwać.

  • Rokita mówił o Śląsku jak o opowieści, której wciąż trzeba uważnie słuchać
  • Pytania z sali i śląski kołocz zamknęły wieczór

Rokita mówił o Śląsku jak o opowieści, której wciąż trzeba uważnie słuchać

Podczas spotkania autorskiego 21 kwietnia 2026 roku w Łukowie Śląskim salę wypełniła rozmowa o książkach, ale też o tym, jak pisze się o miejscu złożonym, niejednoznacznym i pełnym sprzecznych doświadczeń. Zbigniew Rokita, uznawany za jednego z najważniejszych współczesnych polskich reporterów, wracał do tematów, które przyniosły mu szerokie uznanie: pamięci, granic, śląskiej tożsamości i historii widzianej z bliska.

Autor przypomniał także swoje najgłośniejsze książki. W centrum uwagi znalazło się przede wszystkim Kajś. Opowieść o Górnym Śląsku – publikacja nagrodzona Nike w 2021 roku zarówno decyzją jury, jak i czytelników. W rozmowie pojawiły się też Królowie strzelców. Piłka w cieniu imperium oraz Odrzania. Podróż po Ziemiach Odzyskanych. Każda z nich pokazuje, że Rokita nie szuka prostych odpowiedzi. Raczej rozcina temat na warstwy i cierpliwie sprawdza, co pod spodem naprawdę widać.

Spotkanie otworzył starosta powiatu rybnickiego Damian Mrowiec, który podkreślił znaczenie literatury dla budowania regionalnej tożsamości. Obecny był również wicestarosta Marek Profaska. Całość prowadziła Aleksandra Klich-Siewiorek, dyrektor Biblioteki Powiatowej oraz Miejskiej Biblioteki Publicznej. Sam dobór gościa nie był przypadkowy – to wydarzenie pokazało, że w powiecie rybnickim literatura faktu wciąż ma moc przyciągania i potrafi poruszyć szerokie grono słuchaczy.

Pytania z sali i śląski kołocz zamknęły wieczór

Najciekawsza część przyszła wtedy, gdy rozmowa przeszła w pytania od publiczności. Słuchacze dopytywali o warsztat, sposób pracy nad tekstem i o to, jak opisywać regionalną codzienność bez uproszczeń i bez taniej egzotyki. Taka wymiana zwykle najlepiej pokazuje, czy autor naprawdę trafia do odbiorców – tu nie było wątpliwości, że zainteresowanie było szczere i żywe.

Wieczór zakończył się podpisywaniem książek oraz dedykacjami, które dla wielu uczestników stają się małą pamiątką po spotkaniu z autorem. Na finał starosta Damian Mrowiec zaprosił gości na tradycyjny śląski kołocz. Prosty gest, ale bardzo wymowny – domykał wydarzenie w lokalnym tonie, bez nadęcia, za to z wyraźnym szacunkiem dla wspólnego stołu, rozmowy i książki.

na podstawie: Powiat Rybnicki.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Powiat Rybnicki). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.