Pościg od Gorzyc do Rybnika. Trzech mężczyzn z zarzutami

Policyjne radiowozy z włączonymi niebieskimi światłami zatrzymały samochód na drodze nocą.

FOT. Komenda Główna Policji

Policjant wracający nocą ze szkolenia zauważył samochód na czeskich numerach, który zatrzymywał się przy prywatnych posesjach w Gorzycach. Gdy próbował sprawdzić, co robią osoby w środku, kierowca ruszył i rozpoczął ucieczkę. Po pościgu, kolizji z radiowozem i blokadzie pojazdu zatrzymano trzech obywateli Czech.

Policjant, kierownik Referatu Patrolowo-Interwencyjnego wodzisławskiej jednostki, jechał prywatnym samochodem po szkoleniu zawodowym. W Gorzycach zwrócił uwagę na Forda na czeskich numerach rejestracyjnych. Pojazd zatrzymywał się przy prywatnych posesjach, a w strefie przygranicznej wcześniej dochodziło do kradzieży.

Funkcjonariusz zawrócił i podjął próbę sprawdzenia osób znajdujących się w samochodzie. Kiedy przedstawił się jako policjant, kierowca ruszył w stronę Wodzisławia Śląskiego. Mundurowy rozpoczął pościg i przekazał dyżurnemu informacje o pojeździe.

Policjanci ruchu drogowego próbowali zatrzymać Forda w Wodzisławiu Śląskim. Kierowca ignorował sygnały świetlne i dźwiękowe, a następnie kontynuował ucieczkę w kierunku Rybnika. Do działań skierowano również patrol rybnickiej jednostki.

Na granicy powiatu wodzisławskiego, na rondzie, kierowca zawrócił i doprowadził do niegroźnej kolizji z oznakowanym radiowozem rybnickiej Policji. Mimo tego nadal próbował uciekać. Policjant jadący prywatnym samochodem znalazł się przed Fordem, a za nim jechały radiowozy z Radlina i Rybnika. Funkcjonariusze zablokowali pojazd.

Z Forda wybiegło dwóch mężczyzn. Policjanci ruszyli za nimi. Kierowcę zatrzymał patrol wodzisławskiej drogówki, drugiego mężczyznę ujęli policjanci z Rybnika. Trzeci mężczyzna pozostał w samochodzie i został zatrzymany przez kierownika patrolówki. Zatrzymani mają od 26 do 32 lat.

W pojeździe policjanci znaleźli przedmioty pochodzące z kradzieży z włamaniem, do której miało dojść chwilę wcześniej. Najmłodszy z zatrzymanych, który kierował Fordem, nie miał uprawnień do prowadzenia pojazdów. Narkotest wykazał również obecność środków odurzających w jego organizmie. Od mężczyzny pobrano krew do dalszych badań.

Zatrzymani trafili do policyjnego aresztu. Następnego dnia usłyszeli zarzuty kradzieży z włamaniem, której według ustaleń śledczych mieli dokonać wspólnie i w porozumieniu.

Dwaj starsi mężczyźni usłyszeli także zarzut zaboru w celu krótkotrwałego użycia samochodu marki Opel. Do tego zdarzenia miało dojść pod koniec września w Turzy Śląskiej. Według ustaleń policjantów działali wtedy z innym, ustalonym obywatelem Czech.

26-latek odpowie dodatkowo za niezatrzymanie się do kontroli drogowej i kontynuowanie jazdy mimo sygnałów funkcjonariuszy. Zarzut obejmuje także prowadzenie pojazdu po użyciu środków odurzających. Mężczyzna odpowie ponadto za kierowanie bez wymaganych uprawnień oraz stworzenie niebezpieczeństwa w ruchu drogowym.

Za kradzież z włamaniem grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Dwaj starsi zatrzymani dobrowolnie poddali się karze, jednak o odpowiedzialności całej trójki zdecyduje sąd. Sprawa będzie rozpatrywana w postępowaniu karnym, zgodnie z zasadami określonymi w Kodeksie karnym.

na podstawie: Komenda Główna Policji.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Komenda Główna Policji). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły