Domaganie się odszkodowania za szkody górnicze

Mieszkanie na terenie Śląska może wiązać się z kilkoma problemami. Jednym z najbardziej poważnych są szkody górnicze. Powstają one na wskutek oddziaływania kopalni. Widoczne uszczerbki to zdecydowanie pęknięcia na ścianach oraz sufitach, pochylenie domu czy nawet krzywa podłoga. Przez takie szkody możemy znacznie odczuć dyskomfort. Nie musimy jednak wykładać pieniędzy z własnej kieszeni, aby zlikwidować takie szkody. Istnieje możliwość pozyskania odszkodowania za szkody górnicze. Jeśli więc borykasz się z takim problemem i chcesz dowiedzieć się, jak pozyskać pieniądze na ten cel to zdecydowanie przeczytaj poniższy tekst.
Jeżeli chodzi o sam początek to zdecydowanie warto zacząć od prowadzenia dokumentacji fotograficznej. Jest ona niezbędna, aby przedstawić dowody szkód powstałych na skutek prowadzenia działalności górniczej. Najlepiej jest ją robić co mniej więcej 2 lata. Dzięki temu możemy na bieżąco monitorować stan naszej nieruchomości.
Gdy już zauważyliśmy, że coś jest nie tak z naszym budynkiem i widoczne są jakiekolwiek uszczerbki, które mogą być spowodowane oddziaływaniem kopalni powinniśmy się zgłosić do profesjonalnej kancelarii https://kancelariafortis.pl . Dlaczego nie warto prowadzić takiej sprawy na własną rękę? W dokumentach wystarczy tak naprawdę jedno złe słowo i możemy stracić szansę na pozyskanie odszkodowania. Dodatkowo często proces przechodzi na drogę sądową, więc w takim przypadku zdecydowanie przyda się fachowa pomoc prawna profesjonalistów.
Bardzo często takie kancelarie mają ogromną wiedzę na temat prawa górniczego i geologicznego. Dodatkowo współpracują z sprawdzonymi specjalistami, którzy mogą rzetelnie ocenić, jak zaawansowana jest dana szkoda. Dzięki temu bez problemu można wycenić odszkodowanie. Rozwiązując sprawę samemu można popełnić wiele niepotrzebnych błędów, które mogą mieć znaczący wpływ na dalszy proces.
Gdy już jesteśmy pewni, że odszkodowanie jest nam należne warto się zastanowić nad tym, czy chcemy sprawę załatwić polubownie, czy drogą sądową. Należy jednak pamiętać, że kopalnie często oferują zaniżoną kwotę zadośćuczynienia, aby tylko poszkodowany się “odczepił”. Oczywiście nie wszystkie zakłady górnicze tak działają, jednak warto mieć to na uwadze. Jeżeli współpraca z kopalnią jest więc utrudniona lub nawet niemożliwa, warto przenieść sprawę do sądu. W ten sposób otrzymamy prawdopodobnie większe odszkodowanie, jednak będziemy musieli poczekać trochę dłużej. Sprawa w sądzie trwa mniej więcej 2 lata, natomiast polubownie możemy się uwinąć nawet w 6-8 miesięcy. Kwoty odszkodowania mogą się jednak znacząco różnić, dlatego czasami warto dłużej poczekać.
Co w przypadku, kiedy kopalnia jest zamknięta?
Bardzo często zdarza się tak, że są widoczne uszczerbki w naszej nieruchomości, które prawdopodobnie są spowodowane przez działalność górniczą, jednak okazuje się, że kopalnia jest już zamknięta od kilku lat. Czy w takim przypadku możemy nadal ubiegać się o odszkodowanie? Oczywiście, że tak! Zadośćuczynienie jest nam nadal należne. Nie warto więc zwlekać. Najlepiej udać się do profesjonalnej kancelarii https://kancelariafortis.pl/odszkodowania-gornicze.html , która pomoże nam się uporać z daną sprawą.
Okres przedawnienia
Jest to bardzo ważna kwestia, ponieważ żądanie o naprawę szkód górniczych dotyczy 5-letniego przedawnienia. Trzeba pamiętać o tym, że czas ten liczymy od dnia, w którym zauważyliśmy daną szkodę. Po tym terminie ubieganie się o zadośćuczynienie może być o wiele cięższe. Istnieje jednak parę wyjątków w tej zasadzie. Przede wszystkim, jeżeli dana szkoda znacząco zagraża danemu budynkowi na przykład zawaleniem się, powinniśmy otrzymać odszkodowanie. Wszystko więc zależy od konkretnej sytuacji, dlatego warto skorzystać z pomocy profesjonalistów, którzy z pewnością poprawnie przeanalizują daną sprawę.
Ostatnie Artykuły

Dogtrekking w Ochojcu wraca w nowej bazie i z ważną misją dla zwierzaków

Tani operator dla rodziny i małej firmy – 100 GB internetu mobilnego bez umowy

Rybniccy policjanci ruszyli na przejścia - piesi są dziś pod lupą

W Przegędzy ruszają konsultacje planu. Będzie dyżur i otwarte spotkanie

Czterdzieści pięć lat PSONI w Rybniku. Historia zaczęła się od rodzicielskiej determinacji

Hejt to nie anonimowy troll, to kolega z ławki. Jak naprawdę wygląda cyfrowe życie uczniów?

To nie jest już „internet”. To ich codzienność. Co naprawdę widzą młodzi w sieci?

Lawenda na rynku i ważny apel o rodzicielstwo zastępcze w Rybniku

W Rybniku padły trudne słowa o dzieciach w ciemności

Nie żyje Łukasz Litewka - poseł Lewicy zginął w wypadku

Autobusy w majówkę pojadą inaczej. Komunikacja Miejska Rybnik podała rozkład

Zmiana przystanków na Rybnickiej w Żorach. Linia 52 ma nowe postoje

Młodzi z Rybnika znów zawalczą o własny biznesplan i 12 tysięcy złotych


